Archiwa tagu: lwów

Wagony sypialne 306Ab

Na stacji Kraków Płaszów (w północnej części stacji) stoją odstawione wszystkie wyprodukowane wagony sypialne serii 306Ab w liczbie czterech sztuk. Świetny opis tych wagonów znajduje się na stronie http://bazawagonow.pl/306Ab.html.

Wyprodukowano 4 sztuki (modernizacja PESA Bydgoszcz) w roku 2003, wagony są wyposażone w wózki z systemem SUW2000 który pozwala na sprawną zmianę rozstawu kół z europejskiego 1420mm na wschodni 1520mm. Przeznaczone były one na obsługę nocnych połączeń na linii Kraków – Lwów – Kijów uruchomionych w dniu 15.12.2003 roku.

Zdjęcia przedstawiają stan wagonów na sierpień 2017 roku, zrobione zostały na stacji Kraków Płaszów, gdzie odstawione są wszystkie 4 wyprodukowane wagony.

 

 

Podróż za 3 złote

Ostatnio autor, w związku z tym, czym się zajmuje, odwiedził Przemyśl. A że z Przemyśla niezwykle blisko jest do przejścia granicznego w Medyce więc postanowił również wybrać się  tam. Odwiedził miejscowość Mościska położoną ok. 20 kilometrów od przejścia granicznego Medyka-Szegini.

Przemyśl – Medyka

Za cenę 2 złotych można skorzystać z busów kursujących pomiędzy dworcem głównym PKP w Przemyślu a przejściem granicznym w Medyce. Odcinek około 13 kilometrów bus pokonuje w 20 minut i podwozi nas jak najbliżej tylko może, czyli pod parking przy przejściu granicznym. Przystanek okupowany jest osobami, które oferują do sprzedaży alkohol i papierosy ze wschodu. Ale ja raczej wybiorę się osobiście do punktu sprzedaży –  ostatnie 300 metrów do przejścia granicznego trzeba przejść pieszkom.

Medyka – Szegini

W budynku polskiej kontroli granicznej czeka grupa około 20 osób, sami Ukraińcy. Tak jak ja jadę na Ukrainę na zakupy, tak  obecni Ukraińcy z zakupów wracali – przez te kilka minut widziałem kosiarki, kable, torby wypchane zakupami z przygranicznej Biedronki i mnóstwo innych rzeczy. Stali też zwykli ludzie wracający z pracy w naszym kraju. W tej kolejce stać nie musiałem, gdyż posiadając europejski paszport mam pierwszeństwo w odprawie (są dwie ścieżki i ścieżka „europejska” jest jasno oznaczona). Polski celnik od razu mnie spostrzegł i poprosił do siebie.

-Poproszę paszport. … Pan Maciej, tak?

Oczywiście – odpowiadam bezzwłocznie.

Pierwszy raz na Ukrainie? – nie zdążyłem odpowiedzieć, gdzie od razu dodał – Ooo, pan to aż z Warszawy przyjechał? – akcentując nazwę miejscowości –  Gdzie pan jedzie?

Do Mościska, na kilka godzin. – w odpowiedzi celnik przytaknął i jeszcze sprawdzał paszport. Korzystając z ciszy postanowiłem poprosić go o wbicie pieczątki (bo ponoć polskich paszportów nie muszą stemplować).

A wbije mi pan stempel?

Celnik uśmiecha się pod nosem – A chce pan? Czytaj dalej Podróż za 3 złote