Archiwa tagu: inspiro

Przycisk w Inspiro

Spotkałem się właśnie z sytuacją, gdzie otwarcie drzwi w pociągu metra wymagało użycia przycisku (tzw. „ciepły guzik”). Obecnie jedynym typem taboru, którym dysponuje Metro Warszawskie, wyposażonym we wspomniane udogodnienie jest Siemens Inspiro, które kursuje na obu liniach metra. Od początku funkcjonowania metra w Warszawie drzwi otwierane były centralnie przez maszynistę, a dopiero wraz z dostawami pojazdów Inspiro pojawiła się możliwość zastosowania otwierania indywidualnego. Jednakże praktyka wykazała, że drzwi i tak otwierane były centralnie, ponieważ w sytuacji, gdy cała sieć metra znajduje się pod ziemią, stosowanie „ciepłego guzika” jest bezzasadne.

Oczywiście zdarzało się, że przez przypadek zapewne, trzeba było ten przycisk wcisnąć, jednakże ta sytuacja powtarzała się na każdej stacji.

Uzupełnienie

Piszę odnośnie tego -> klik

Zauważyłem w jednym ze składów, że antypoślizgowa powierzchnia przy drzwiach została uzupełniona, ponadto jest ona nieco grubsza i lepiej „antypoślizgowa” niż oryginalna.

Ciemna część - nowa.
Ciemna część – nowa. Prawdopodobnie wymianie uległ też żółto-czarny element przy samej krawędzi.
Starty element, "goły" i śliski metal.
Starty element, „goły” i śliski metal. Tak prawdopodobnie wyglądał ten element przed uzupełnieniem.

 

Siemens Inspiro

Lenistwo

Przez ostatnie lata dziękowałem Stworzycielowi za to, że nie jestem zmuszony korzystać z metra w codziennych podróżach, autobus wystarczał mi w zupełności. Jednakże wraz z otworzeniem drugiej linii metra M2 i tym samym otwarciem stacji w okolicy Uniwersytetu Warszawskiego moje lenistwo sprawiło, że z metra korzystam. Codziennie. Czasem i 6 razy dziennie, gdzie dotychczas podróżowałem okazjonalnie, kilka razy w miesiącu w razie potrzeb.

Post dotyczy pociągów Siemens Inspiro, które kursują na obu liniach (w tym na M2 jako jedyny typ). Są to pociągi, które jako jedyne dotychczas są w pełni przystosowane do obsługi pasażerów na wózkach inwalidzkich. W pierwszych drzwiach (tych tuż przy kabinie maszynisty) jest możliwość wysunięcia się platformy, która po wysunięciu styka się z krawędzią peronu i tworzy niejako „przedłużenie” podłogi i znacznie ułatwia przejazd wózka, nawet bez pomocy osoby dodatkowej. Ponadto w tych drzwiach w wagonie przy krawędzi podłogi wyłożona jest ona przylepionym materiałem antypoślizgowym. I ja w tej sprawie…

Podróżując nawet 6 razy dziennie zauważyłem, że w niektórych składach (na M1 jak i na M2) ten przylepiony materiał powoli znika, jednocześnie odsłaniając śliską powierzchnię krawędzi podłogi wagonu.

Starty element, "goły" i śliski metal.
Starty element, „goły” i śliski metal.

Dla porównania pokazuję jedno z wejść, gdzie ten element jest zachowany jeszcze w miarę przyzwoicie:

Materiał antypoślizgowy przy drzwiach
Materiał antypoślizgowy przy drzwiach

I pokażę jeszcze drzwi, które nie są przystosowane do wjazdu wózków inwalidzkich:

Drzwi "zwykłe"
Drzwi „zwykłe”