Słoneczna sobota

Pewną słoneczną sobotę spędziłem w Jaktorowie za Grodziskiem Mazowieckim. Miejsce ważne od strony kolejowej, ponieważ w tym właśnie miejscu Centralna Magistrala Kolejowa łączy swój bieg z linią kolejową nr 1 aby wejść do węzła warszawskiego na stacji Grodzisk Mazowiecki, 6 kilometrów dalej.

Wspomniana sobota była dniem słonecznym, bezchmurnym, z niebieskim niebem po horyzont. Mimo zimowej pory roku temperatura również nie była zbyt niska. Dzięki temu postanowiłem wybrać się w godzinach popołudniowych do Jaktorowa, porobić zdjęcia. Zjawiłem się tam około godziny 14:00, mimo późnej zimy było jeszcze dostatecznie jasno i słonecznie, żeby móc zrobić kilka ciekawych zdjęć.

Niezidentyfikowany pociąg PKP IC, odcinek Grodzisk Maz. - Korytów, okolice Jaktorowa.
Niezidentyfikowany pociąg PKP IC, odcinek Grodzisk Maz. – Korytów, okolice Jaktorowa.

Powyższe zdjęcie zrobiłem około godziny 14:37, niezidentyfikowany pociąg PKP IC zmierzał w kierunku południowym. Następne półtorej godziny spędziłem na przytorowej dróżce z betonowych płyt, gdzie było dogodne miejsce do robienia zdjęć przejeżdżającym składom, zarówno w kierunku do Warszawy jak i w kierunku południowym. Było również bezpiecznie.

Jaktorów, droga wzdłuż Centralnej Magistrali Kolejowej, szósty kilometr linii.
Jaktorów, droga wzdłuż Centralnej Magistrali Kolejowej, szósty kilometr linii.

Do godziny 16:00 przez wspomniane miejsce przejechało kilkanaście składów, poczyniłem kilka zdjęć, nagrałem kilka filmów z tego miejsca. O godzinie 16:05:47 (godzina zapisana w aparacie) zrobiłem zdjęcie szczególne, zdjęcie które tego dnia wieczorem stało się dla mnie wielce istotne, jednocześnie sprawiło że czułem się nieswojo, niekomfortowo. Zrobiłem wówczas zdjęcie lokomotywie EP09-035 jadącej z pociągiem Ex „Małopolska” relacji Gdynia Gł. – Kraków Gł.

Gdy robiłem zdjęcie byłem dobrze widoczny, uważam że bezpieczeństwo jest najważniejsze i zawsze staram się podczas robienia zdjęć ubierać odblaskową kamizelkę. Tak samo było tego dnia. Gdy robiłem poniższe zdjęcie, pamiętam jak maszynista spojrzał na mnie i mi odmachał.

03.03.2012, 16:05, Jaktorów, EP09-035 z pociągiem Ex "Małopolska" relacji Gdynia Gł. - Kraków Gł. wjeżdża na Centralną Magistralę Kolejową.
03.03.2012, 16:05, Jaktorów, EP09-035 z pociągiem nr 5310/1 Ex „Małopolska” relacji Gdynia Gł. – Kraków Gł. wjeżdża na Centralną Magistralę Kolejową.

Wieczorem, tego samego dnia, niespełna 5 godzin później, lokomotywa została zniszczona wskutek katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, dziś mija czwarty rok od tego wydarzenia.

Kiedy wieczorem pojawiały się w sieci pierwsze informacje o katastrofie (pierwsza informacja dotarła do mnie o godzinie 21:38, ok 40 minut po zdarzeniu) od razu zacząłem szukać informacji na ten temat. Warszawska lokomotywa EP09-035, która pojechała z Małopolską do Krakowa musiała wrócić tego samego dnia do Warszawy, to było pewne. Mimo dość późnej pory kontaktowałem się z osobami, które gdzieś w sieci skomentowały wydarzenie, zawarły jakąś informację. Coraz bardziej prawdopodobna była informacja, że to właśnie ten pojazd oraz (co również jest informacją potwierdzoną) ta sama drużyna trakcyjna, której zdjęcie zrobiłem w Jaktorowie, brała udział w tragicznym wydarzeniu wieczorem.

Dwie linie kolejowe (nr 1 i 4) w okolicy Jaktorowa.
Dwie linie kolejowe (nr 1 i 4) w okolicy Jaktorowa.

Było to wielce niekomfortowe doświadczenie wiedząc, że zrobiłem zdjęcia osobom, które kilka godzin później straciły życie. To właśnie dlatego mam do tego wydarzenia stosunek szczególny, wyjątkowy. Warszawska drużyna trakcyjna (maszynista oraz pomocnik) jechała pociągiem 5310/1 Małopolska do Krakowa, aby później wrócić do Warszawy pociągiem 31100/1 Brzechwa do Warszawy.

Udało się również zrekonstruować dzień pracy lokomotywy. Tego samego dnia prowadziła ona pociąg nr 6110 Ex Korfanty relacji Wrocław Gł. – Warszawa Wsch., czego dowodem jest zdjęcie z poniższego linku i opis autora:

3 marca 2012EP09-035 wraz z pociągiem Ex „Korfanty” relacji Wrocław Główny – Warszawa Wschodnia, uchwycona chwilę po opuszczeniu stacji Gliwice Łabędy. Trzy godziny później łapałem w tym miejscu ET22-1105 z pociągiem IR „Piast” relacji Wrocław Główny – Warszawa Wschodnia. Nie przypuszczałem, że za paręnaście godzin obie lokomotywy będą uczestniczyły w katastrofie kolejowej pod Szczekocinami.

http://rail.phototrans.eu/14,63898,0,PaFaWag_104Eb_EP09_035.html

Następnie prowadziła pociąg Małopolska, który uwieczniłem w Jaktorowie, a później jej zadaniem był powrót do Warszawy pociągiem Brzechwa, który zakończył się przedwcześnie.

Pamiętam to niesamowite i wielce nieprzyjemne uczucie, gdy w końcu zdałem sobie sprawę, że osoby które widziałem, z którymi w jakiś sposób się „skontaktowałem” poprzez wymianę symbolicznych pozdrowień, straciły życie w okropnej katastrofie kilka godzin później. Niezwykle trudno jest to przekazać za pomocą tekstu.

Jednocześnie miałem okazję poznać i zamienić kilka słów z krakowskim konduktorem, który pełnił służbę w pociągu Brzechwa, który przeżył katastrofę, ponieważ znajdował się w tylnej części składu. Krótką rozmowę z nim miałem okazję przeprowadzić w sierpniu 2015 roku, kiedy to również jechaliśmy i pełniliśmy obowiązki w pociągu, na odcinku Kraków Płaszów – Warszawa Wsch. Od razu było można poznać, że jest to człowiek niezwykle pogodny, zawsze uśmiechnięty, z wielką pasją i zaangażowaniem podchodzący do swojej pracy. Możliwość zamienienia z nim tych kilku słów na temat Szczekocin sprawiła, że to wydarzenie stało się dla mnie jeszcze bardziej szczególne.

Dziś mija czwarty rok od katastrofy.

jaktorow_03032012_3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.